Ostropest opinie o ostropeście

Opublikowane przez Andrzej w dniu

Opinii o ostropeście plamistym jest naprawdę wiele. Postaram się tutaj przytoczyć kilka. Opinie pochodzą zarówno od kobiet jak i od mężczyzn. Świadczy to o tym, że ostropest jest doskonałym lekarstwem niezależnie od płci osoby go stosującej. Warto zapoznać się z tymi opiniami.

„Ataki kolki już nie wróciły”

„Moim największym problemem były paraliżujące ataki kolki żółciowej. Dokuczliwe bóle budziły mnie w nocy i nie pozwalały normalnie funkcjonować za dnia. Setki nieprzespanych nocy. Cały arsenał tabletek przeciwbólowych, przeciwzapalnych i rozkurczających. A efekt… Jak bolało, tak boli. Miałam dużo małych kamieni w pęcherzyku żółciowym. Lekarz polecał operację usunięcia pęcherzyka. Postanowiłam wziąć sprawy we własne ręce. Znalazłam Ostropest. Kupiłam 3-miesięczną kurację. Zdyscyplinowałam się i zaczęłam kurację. Nie było to uciążliwe. Musiałam tylko pamiętać o regularnym spożywaniu 2 łyżeczek ostropestu dziennie. Po miesiącu były rezultaty; brak nawrotów kolki. Zastosowałam jeszcze metodę na bezoperacyjne usuwanie drobnych kamieni, którą otrzymałam razem z zakupionym zestawem. I rzeczywiście jak poszłam do lekarza po pół roku stosowania ostropestu, badania potwierdziły brak kamieni. Teraz stosuję ostropest profilaktycznie 1 łyżeczkę dziennie. Ataki kolki już nie wróciły.”

Olga Karpińska – gospodyni domowa, wiek 38


„Dlaczego stosuję Ostropest plamisty?”

Cierpię na objawy niewydolności wątroby: wzdęcia po jedzeniu, krwawienia i wybroczyny, wodobrzusze, problemy z koncentracją, ciągłe zmęczenie. Wątrobę zniszczyła mi chemioterapia. Leczenie farmakologiczne praktycznie nie dawało poprawy. Przetestowałem całą masę preparatów i nic to nie dało. Stosowałem też doraźnie tabletki przeciwbólowe, jak już nie mogłem wytrzymać z bólu.

W końcu trafiłem na Ostropest. Po miesiącu regularnego stosowania pozbyłem się wzdęć i wodobrzusza. Po 3 miesiącach ustąpiło zmęczenie. Przy okazji obniżył się cholesterol. To taki miły skutek uboczny. Mi pomogło. Poza ostropestem stosowałem także Błonnik witalny, aby wyregulować pracę jelit
Gorąco pozdrawiam.”

Marcin Adamek – emerytowany pracownik poczty,
wiek 74 lata


„Ostropest uratował mi życie”

Nigdy nie miałam większych problemów z wątrobą. Aż do dnia, gdy znajomi zaprosili nas na przyjęcie. Miałam natomiast małe kamienie w woreczku żółciowym i używałam ostropestu, jako preparat żółciopędny.
Na wspomnianym przyjęciu jedliśmy smażone grzyby. Miały to być gąski. Był też alkohol. Na drugi dzień miałam ciężkie zatrucie pokarmowe zawroty głowy, wymioty.  Przyjechało pogotowie. W szpitalu rozpoznanie – zatrucie muchomorem sromotnikowym. Spośród 12 osób, które były na przyjęciu przeżyły tylko 4 osoby (trzy, które nie jadły grzybów) i ja. Mój stan poprawiał się szybko. Po kilku dniach wyszłam ze szpitala.Przeżyłam zatrucie sromotnikiem, gdyż Ostropest uratował mi życie

Okazało się, że nie tylko mi.

Marta Kacperska – bibliotekarz, wiek 46 lat


„Ostropest spełnił moje oczekiwania…”

„20 lat pracowałem w fabryce produkującej nawozy sztuczne. Za pracę w warunkach szkodliwych miałem dodatek, więc myślałem, ze nie jest tak źle. Po tych 20 latach wdychania trujących substancji zacząłem mieć wzdęcia, wodobrzusze i zasłabnięcia. Żona śmiała się, że mam piwny brzuch. Zrobiono nam szczegółowe badania kontrolne. Wykazały one ciężkie uszkodzenia wątroby u mnie i u wszystkich z dłuższym stażem pracy. Zagrożenie marskością i zagrożenie życia w wyniku nagromadzenia w ciele substancji chemicznych, których osłabiona wątroba nie była w stanie rozkładać. Przeszedłem kilka terapii konwencjonalnych, specjalistyczne leczenie. Poprawa była bardzo mierna. Lekarz zaproponował ubieganie się o rentę, gdyż powiedział wprost, że z taką wątrobą długo nie pociągnę pracując w takich warunkach. W moim mieście jest takie bezrobocie, że jak zrezygnuję z pracy, to na kuroniówce z żoną i trójką dzieci też długo nie pociągnę. Postanowiłem poszukać czegoś na własną rękę. Znalazłem. Ostropest spełnił moje oczekiwania. Próby wątrobowe poprawiły się na tyle, że mój hepatolog był pod wrażeniem. Dalej pracuję. Minęło kolejne pięć lat. Wątroba działa bez zarzutów. Wzdęcia wodobrzusze i zasłabnięcia minęły. Ostropest działa. Polecam.”

Adam Laskowski – pracownik fabryki chemicznej,
wiek 43 lata

Jak więc widać stosowanie ostropestu plamistego ma same pozytywne skutki i cieszy się sporym powodzeniem u ludzi z różnymi schorzeniami wątroby.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *