Grill a wątroba

Opublikowane przez Andrzej w dniu

Sezon na grilla i potrawy z niego trwa w najlepsze. Oczywiście najbardziej na tym cierpi nasza wątroba. Potrawy z grilla są bardzo smaczne, jednak bardzo często nie są obojętne dla naszej wątroby. Przynajmniej te najsmaczniejsze. Jak powszechnie wiadomo, grillowane potrawy nie mogą się obejść bez obecności alkoholu.

I nasza wątroba cierpi. Ma masę pracy, z która ciężko się jej uporać. Sam proces grillowania nie musi być zły i niekorzystny dla wątroby. Musimy tylko przestrzegać kilku zasad:

  • nie grillujemy bezpośrednio nad żarem, bo wtedy wytapiany tłuszcza pada nań i spala się, a dym z niebezpiecznymi dla zdrowia związkami chemicznymi wnika do potrawy.
  • używamy specjalnych tacek z dziurkami
  • nie używamy rozpuszczalników do rozpalania, lecz specjalnych rozpałek.
  • zawsze jako opał do grilla stosujemy węgiel drzewny!
  • grillujmy chude mięso, warzywa i ryby
  • uwaga z alkoholem

Wszystko pięknie. A co w przypadku kiedy lubimy tłuste mięso, piwo, boczek i kaszankę? Czy mamy sobie tego odmawiać? To wydaje się najrozsądniejsze. Ale po co w takim razie grillować? Po to aby się denerwować, że nie możemy zjeść tego co lubimy bo będzie bolała nas wątroba? To nierozsądne i frustrujące.

Zawsze jednak jest jakieś rozwiązanie. Jeśli lubisz te wszystkie pyszności, z którymi wątroba ma trudności pomyśl o tym aby ją wspomóc. Najlepiej wspomagać wątrobę ziołami. Nie muszę dodawać, że idealnym ziołem, które wspomaga funkcje wątroby jest ostropest plamisty. On pomoże wątrobie przetrwać nawet najostrzejsze grillowanie.

Aby jego działanie było najskuteczniejsze najlepiej stosować go kilka dni przed planowanym grillowaniem i kilka dni po. W sumie można ciągle stosować go profilaktycznie. Sprawdza się także w nagłych przypadkach. Jako naturalny środek ratunkowy po obfitym grillowaniu.

Z ostropestem plamistym nie musisz sobie odmawiać niczego co jest dobre. I grillowanie na nowo będzie dla ciebie przyjemnością. Bo pod karkówkę piwo pasuje 🙂

zdjęcie: Węgiel drzewny grill przez Peter Griffin


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *